czwartek, 14 sierpnia 2014

Rozdział 2

Gdy mój oddech się wyrównał a klatka piersiowa nie unosiła się tak szybko jak przedtem wyszedłem z pokoju i ruszyłem w stronę kuchni w celu przygotowania sobie zimnego napoju. Gdy przechodziłem obok pokoju mojej siostry usłyszałem ciche jęki. Co jest z tym kolesiem nie tak? Najpierw obciąga mi a później uprawia sex z moją siostrą? Macham głową i idę do kuchni. Przy blacie stoi moja mama i wyciera go. 
- Fajny ten Harry, prawda? - pyta rodzicielka a na moją twarz wkrada się rumieniec, spuszczam głowę i przytakuję. Podchodzę do szafki, otwieram ją i wyjmuję jabłkowy napój oraz szklankę, słyszę ciche kroki za mną i domyślam się że to moja mama, odwracam się i upuszczam szklankę gdy widzę moją siostrę, jej włosy są poburzone, jest cała czerwona i dyszy jakby biegła w jakimś maratonie. Przewracam oczami i sprzątam szkło z podłogi i wycieram sok z granatowych kafelek. Gdy kończę moja siostra piję sok i spogląda na mnie, piję w milczeniu i idę do pokoju. Gdy omijam sypialnie mojej siostry wychodzi Harry w samych bokserkach, klnę w duchu i omijam go szerokim łukiem, czym prędzej chcę się dostać do pokoju ponieważ nie chcę powtórki z kilku godzin temu. Gdy znajduję się w moim pokoju słyszę głośne "do widzenia" Harry'ego i później trzask drzwi. Może i jestem głupi ale podszedłem do okna i zobaczyłem że spogląda na mnie i chwyta się na krocze, uśmiecha się szyderczo gdy moje oczy powiększają się i mruga do mnie przygryzając przy tym wargę, wsiadając do samochodu jeszcze raz ogląda się i macha do mnie a ja sparaliżowany tylko stoję. Chłopak wsiada do swojego siwego Audi i odjeżdża w piskiem opon.

***

Wydarzenia z wczorajszego dnia nie pozwalają skupić mi się na lekcjach. Gdy moje zajęcia dobiegają końca wychodzę z moimi koleżankami i kolegami ze szkoły.
-Idziemy dzisiaj pograć na boisko? - pyta mulat a ja ochoczo przytakuję. Gdy mamy zamiar skręcić z uliczkę prowadzącą na parking do samochodu Zayna podjeżdża siwe Audi. O mało nie mdleję gdy z niego wychodzi Harry i kieruję się w naszą stronę uśmiechając się do mnie. 

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Rozdział 1. ,,Spotkanie''

*Louis*
-Już wróciłem! -Krzyknąłem ile sił w płucach, wchodząc do domu. Zrzuciłem w mych ramion plecach na podłogę i podreptałem do salonu gdzie siedziała moja mama oglądając film. 
-Witaj synku, jak w szkole? -wyszeptała moja rodzicielka. Tylko na taki ton głosu było ją stać. Bardzo się przeziębiła.
-Dobrze. Wszystko po staremu. - bąknąłem i ruszyłem w kierunku kuchni. Oparłem ręce na blacie i spuściłem głowę. Głośno westchnąłem i chwyciłem dorodne jabłko. Nagryzając je wydukałem mamie że będę u siebie w pokoju na co skinęła głową. Gdy już byłem w połowie drogi, drzwi zaskrzypiały i do domu weszła moja siostra. Co mnie zdziwiło, nie była sama. Za nią powoli wszedł muskularny mężczyzna. Ciało pokryte miał tatuażami. Jego spojrzenie powędrowało od razu w moją stronę. Stałem uważnie lustrując jego sylwetkę. Z moich zamyśleń wyrwał mnie głos mamy który wydobywał się tuż za mną.
-Cześć mamo! - Podbiegła Samanta i rzuciła się mamie na szyje. Od kiedy ona się taka miła zrobiła? Ach tak, zapomniałbym. Przyprowadziła chłopaka. - To jest Harry. - wskazała na swego towarzysza.
-Witam. Miło panią poznać- brunet uścisnął rękę mojej rodzicielce i uśmiechnął się do niej, na co ona także się wyszczerzyła. Następnie wszystkie spojrzenia skierowane zostały na mnie. Głośno przełknąłem pozostałości, nagryzionego jabłka. Wytarłem ręce o moje spodnie i podałem moją dłoń chłopakowi.
-Louis, dla przyjaciół Lou- powiedziałem i posłałem lokatemu nieszczery uśmiech. Chciałem być miły ale miałem dzisiaj zły dzień w szkole. Najchętniej poszedłbym na górę, do mojego pokoju, rzuciłbym się na łóżko i przeleżał cały dzień, a tak? Muszę poznawać nowego chłopaka mojej siostry. Który to już z kolei w tym miesiącu? Dziewiąty? Nigdy nie spodziewałbym się tego po mojej siostrze. Strasznie się stoczyła, mimo iż spełniła swoje marzenia i jest modelką ale jak dla mnie za dużo imprezuje. 
-Harry, dla przyjaciół Hazza- chwycił moją dłoń i lekko ją potrząsnął. Gdy puściliśmy swe ręce w objęcia wskoczyła mi moja siostra. 
-Lou! Ty stary wariacie! Wszystko w porządku u ciebie? - Pisnęła dziewczyna. 
-Taa..-bąknąłem i oderwałem się od siostry. Wziąłem mój plecak, przełożyłem go na ramię i pobiegłem z wzdłuż schodów, prosto do mojego pokoju. Opadłem na łóżko i po raz setny w tym dniu głośno wciągnąłem powietrze do moich płuc. Uszykowałem książki potrzebne na jutrzejsze zajęcia i włożyłem je do mojego plecaka. Gdy kładłem ostatnią książkę do mojego pokoju wszedł chłopak mojej siostry.
-Puka się! -Rzuciłem w jego stronę a ten zamknął cicho drzwi.
-Cicho idioto! - Uciszył mnie ręką i podszedł do mnie. Wpił się w moje usta a ja stałem odrętwiały. Swoją lewą rękę włożył w moje włosy a drugą rozpiął moje czarne rurki. Moje oczy rozszerzyły się momentalnie gdy jego duża dłoń ścisnęła moją erekcję przez bokserki. Cichy jęk wydobył się z moich ust gdy ten włożył swą rękę w moje bokserki oplatując palcami mojego członka. Zaczął go lekko masować przy tym nie odrywając swoich rozgrzanych warg od moich. Gdy skończył nasunął moje spodnie tak jak były założone kilka minut temu.
-Musimy to powtórzyć, Lou -mruknął do mojego ucha, po moim ciele przeszły dreszcze. Chłopak podszedł do drzwi, chwytając za klamkę mrugnął do mnie i wyszedł zostawiając mnie w pokoju z milionem myśli które wirowały w mojej głowie. 

Bohaterowie

  
Samanta Tomlinson (20 lat) - Młodsza siostra Louisa. Imprezowiczka, buntowniczka. Młoda modelka brała udział w wielu wyścigach samochodowych przez swojego teraźniejszego chłopaka Harry;ego Styles'a.
,,Nigdy nie należałam do grzecznych dziewczynek'' 

Louis Tomlinson (22 Lata) -Młody student z marzeniami zostania zawodowym piłkarzem. Grzeczny,uczynny chłopak dla którego najważniejsza zawsze pozostanie rodzina. 
,,Nie jestem osobą która mówi stop. Nigdy się nie poddaje. Walczę do końca...''

Harry Styles (21 Lat) - Nazywany maszyną do zabijania, młody diler dla którego liczą sie tylko pieniądze i dziewczyny. Uwodzicielski chłopak myśli tylko o sobie. 
,,Gdy spojrzysz w moje oczy, ujrzysz ciemność...''

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Wstęp

,,-Nienawidzę cię, Tomlinson! Nienawidzę! -Harry krzyknął ze łzami w oczach.
-Nie,nie,Harry,proszę,wysłuchaj mnie
-Nie chcę cie słuchać! Odejdź!
-Nie,kochanie,proszę- posłuchaj mnie. Ja...nie chciałem tego
-Ale to zrobiłeś Louis!
-Ale nie chciałem,przysięgam
-Nie przysięgaj, za późno! Miałeś w tym cel,prawda?
-Nie,nie kochanie..Ona...Nie mogłem sie powstrzymać. 
-Powstrzymać się? Myślałem że byłeś ze mną, że byłeś gejem!
-Kochanie,przykro mi...
-Nie,nie jest ci przykro. Odejdź i zostaw mnie samego.
-Harry,proszę 
-Idź ze swoją głupią dziewczyną i z twoim pieprzonym synem!
-Nie, Hazz, Nie chcę cię zostawiać
-Zostaw mnie,idź z nią i twoim synem!
-Harry...
-Odejdź!- Harry krzyknął głośniej i załkał. 
-Nie...Nie płacz,kochanie- Louis przytulił Harry'ego
-Dlaczego?- Harry z nienawiścią wysyczał przez zaciśnięte zęby.
-Tak mi przykro,kochanie nie chciałem cię zdradzić,przysięgam. 
-Przestań przysięgać na próżno!-Harry wydukał- Wiesz? Nic nie było tego warte! Nic, co zrobiłem dla ciebie-kłamanie,udawanie. Wyświadcz mi przysługę...Idź się zabić! Będziesz mógł po raz pierwszy sprawić, że będę szczęśliwy! Kurwa, nienawidzę cie! Jesteś pieprzonym kłamcą!
-Dobrze, jeśli tego chcesz- powiedział Louis, po czym opuścił dom Harry'ego i zapłakał na zewnątrz.
-Dlaczego?- Harry zapytał samego siebie i zaczął płakać''

{...}

,,Najświeższe wieści! Louis Tomlinson, został znaleziony nieżywy. Młody student miał pętle owiniętą wokół szyi, powiesił się w pokoju w którym zdradził swojego narzeczonego Edwarda Stylesa ze śliczną modelką Eleanour Calder. Dopisek u jego boku głosił:
On powiedział, że chce abym się zabił. Powiedział, że gdy to zrobię, uszczęśliwię go. Sprawię, że będzie szczęśliwy.''